Roman Spandowski: https://encysol.pl/es/encyklopedia/biogramy/18771,Spandowski-Roman.html

********************Dokonałem już apostazji z kościoła rk. Na pytania proboszcza pono mojej parafii co do przyczyn mojej decyzji odpowiedziałem, że od pradawnych czasów nie wierzę, a ponadto teraz jestem zobrzydzony seksualnymi skandalami w obrębie tegoż krk, permanentnym ich ukrywaniem kosztem najstraszniej poszkodowanych, pazernością finansową i gorszącym sojuszem ołtarza z tronem za wszelką cenę – zwłaszcza finansowo-władczą oraz faktyczną idolatrią z plemiennym pogaństwem w niczym już niemaskowanym tle.

Te ostatnie argumenty są wizerunkowo najoczywistsze. Nie budzą jednak sprzeciwu wśród polskiego ludu, w którym chrześcijaństwo Nowego Testamentu – a szczególnie Ewangelii – ewidentnie się nigdy nie przyjęło. W tym zwłaszcza naczelne im drugie przykazanie miłości w ewangeliach synoptycznych (Mateusz, Marek, Łukasz): Będziesz kochał bliźniego swego jak siebie samego. Łącznie z pierwszym przykazaniem: Będziesz kochał Pana Boga swego stanowią one wielkie przykazanie miłości, które jest najpodstawowszym sednem chrześcijaństwa. Jak owa miłość bliźniego ma się przejawiać w detalach, przeczytajmy w 1. liście do Koryncjan Pawła z Tarsu – tzw. Hymnie do miłości (13/1-13), gdzie każdy wers ma wagę najistotniejszą, zwłaszcza finalny: Teraz trwają: wiara, nadzieja i miłość; A z tych największa jest miłość. Ale polecam lekturze także szczegóły. Nad wyraz warto.

Są tylko dwie rzeczy, gdzie zerwanie z instytucjonalnym chrześcijaństwem stanowiło dla mnie mniej lub bardziej istotny problem.

Ta pierwsza, ale mniej istotna, to sam świat bądź wszechświat, będący w swej istocie poza dotychczasowym (czy na zawsze?) rozumieniem fizyczno-matematycznym. Etymologicznie więc – metafizyka. Epistemologicznie część filozofii, ale nadal na pewno poza nowożytną nauką.

Ta druga i dla mnie najistotniejsza, to etyka Nowego Testamentu, a szczególnie tych partii Ewangelii, uchodzących za dosłowne cytaty wypowiedzi Jezusa. Nie znam innej takiej z dziejów świata (zresztą wiem, że mało znam i wiem) etyki tak radykalnej w założeniach i tak radykalnie poza- i kontrpaństwowej. Według współczesnych wyobrażeń wręcz anarchicznej i lewackiej (to nie anachronizm!).  Zero przemocy, nawet w obronie własnej: Nie opierajcie się złu. (…) Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. (Mateusz 5/30-39). Nadekstremalny pacyfizm.

Ale ani ewangelijnego przykazania miłości bliźniego, ani szczegółowych uczynków miłosiernych co do ciała z katechizmu kk nikt dotąd nie odwołał. Więc skąd nienawiść do ludzi LGBT i do uchodźców? I do różnych innych? W tym nie-Polaków? Naprzeciw znów  cytaty z NT – Pawła z Tarsu list do Galatów (3/28): nie ma już Greka ani Żyda…, bo: nasza ojczyzna jest w niebie (tegoż Pawła list do Filipian 3/20).

To na czym ma polegać w Polsce chrześcijaństwo – faktyczne, nie urzędowe? Że w każdym obiekcie publicznym – uprzednio poświęconym, a później permanentnie nawiedzanym przez umundurowanych funkcjonariuszy kk – ma wisieć krucyfiks itp.? Że katecheza będzie w szkołach jak prace ręczne czy wf? Że politycy władzy będą dojeżdżali do Torunia, gwałcąc bezkarnie przepisy drogowe i nienaruszalność cielesną i materiałową innych uczestników ruchu drogowego? Że się tam będą ekshibicjonistycznie wytańcowywać w rytmie sakro-polo-disko?  Że w kwestiach światopoglądowych mamy się cofnąć o epokę? W tym też w kulturze i edukacji? Itd. itd.

Czy pomyślał (słabo) uczony doradca ministra Czarnek-to-widzę, że uwielbione przez niego jako dogmat społeczny cnoty niewieście omal nie zamknęły naukowego szlaku wielkiej rodaczce, Marii Skłodowskiej-Curie przed przeszło wiekiem? A poza tym Niemcy dawno już je określili, jako 3 K.. Kinder, Küche, Kirche = Dzieci, Kuchnia, Kościół.

Czy zarówno Czarnek, jak i jemu podobny doradca uważają siebie za co najmniej równych (po przeszło wieku) tamtej wielkiej Polce?

Byłaby to śmieszność nad śmiesznościami. Ale w tej materii potencjał obecnej władzy wydaje się niewyczerpalny.

 

Udostępnij: