Przecież już zaistniał Pan w polityce, dlaczego dzisiaj poprowadził Pan ludzi do szerzenia mowy nienawiści w Toruniu? Proszę nie zaprzeczać, bo dzisiaj oboje staliśmy po przeciwnych stronach, a ja byłam przerażona Pańskim uśmiechem, gdy na Pana patrzyłam, gdy w Pana towarzystwie ludzie krzyczeli ”…raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę…”, gdy gwizdali i wrzaskiem zagłuszali mój głos i głos osób, które stały po przeciwnej stronie owej nienawiści z hasłem „Otwarte serca! Otwarta Polska”. Mieliśmy też inne hasła, ale wszystkie dające sprzeciw okazywanej nienawiści już nie tylko do migrujących, ale do nas nie mówiących Waszym językiem.
Dlaczego? Panie Sławomirze, dlaczego Pan to robi? Powiedziałam przez megafon, że cieszę się, że nie został Pan prezydentem, bo wszyscy inni, tylko nie PiS i nie Konfederacja. Przecież jeszcze niedawno PiS-u się Pan wyrzekał, a dzisiaj powiela Pan ich mowę nienawiści?! Za mało macie własnej nienawiści do ludzi inaczej myślących?
Dlaczego? Stałam dzisiaj naprzeciwko Pana i „ugryzłam się w język”, chociaż chciałam tym wszystkim ludziom Pana otaczających powiedzieć, zwłaszcza stojącemu obok chłopakowi na moje oko w wieku co najwyżej przed 20-tką, w oczach którego widziałam ogromną złość i nienawiść, który powinien pamiętać lekcje historii, że przecież jeszcze niedawno w 2019 r. przyjął Pan nasze/moje zaproszenie do udziału w spotkaniu na temat klimatu-zdrowia-środowiska, przecież siedział Pan wtedy przy jednym z elementów Okrągłego Stołu, który My – społecznicy przywieźliśmy z Europejskiego Centrum Solidarności i rozmawialiśmy, nie wrzeszczeliśmy, nie krzyczeliśmy na siebie i do siebie, nie kierowaliśmy do Pana obelżywych słów. Nadal w telefonie mam pański numer, bo do tej pory myślałam, że jest Pan tylko człowiekiem, który chce być w polityce. Co się od tamtego czasu tak bardzo zmieniło, że dzisiaj stosuje Pan politykę nienawiści?! Co się takiego stało, że chce Pan być gorszym człowiekiem, niż jest nim Jarosław Kaczyński?!
Czy nie widział Pan stojących obok rodziców z dziećmi, młodych ludzi, którzy kiedyś założą własne rodziny, czy tak lekko Panu przychodzi wzięcie na swoje barki odpowiedzialności za ich nienawistną przyszłość?! Przecież Pan też ma dzieci, czy takim językiem, jakim dzisiaj władali Pana wybrańcy mówi Pan do swoich dzieci?!
Nie wierzę, a raczej inaczej nie chcę w to uwierzyć, ale wiem, co widziałam, bo staliśmy Panie Sławomirze naprzeciw siebie i pokazał Pan, że ma dwie twarze, z których żadnej nie wolno już mieć nadziei i absolutnie nie wolno zaufać.
Spośród tych wszystkich osób, z którymi dzisiaj stałam, zna Pan nas wszystkich. Doskonale Pan wiedział, dlaczego stanęliśmy przy ul. Św. Ducha/Różana, więc dlaczego, gdy Wy skończyliście swój występ pod pomnikiem M. Kopernika pozwolił Pan i nic nie zrobił, by było inaczej, że ci wszyscy ludzie przez Pana i kolegę (jego nazwiska nie mam potrzeby wymieniać), „nafaszerowani” gniewem i nienawiścią w oczach na ustach i w sercach doprowadził Pan do niemalże konfrontacji?!
Dobrze, że funkcjonariusze Policji należycie wykonywali swoje obowiązki, więc przyznam, że dzięki ich obecności czułam się w miarę bezpieczna.
Jednak NIE, Panie Sławomirze, ludzie, których poprowadził Pan w naszym kierunku nie wzbudzili we mnie strachu, a pożałowanie i litość, bo nie ma nic gorszego, jak poddać się manipulacji przez polityka i ulec jego mowie nienawiści, dzięki której owy polityk w tym przypadku Pan Sławomirze Mentzen wykorzystał emocjonalnie słabych ludzi do własnych celów.
Podobno jest Pan ekonomistą z tytułami, ja także, ale bez tytułów, jednak widać liczyć Pan nie potrafi. Gniew + Nienawiść nigdy nie dadzą pozytywnego wyniku i Pan powinien najlepiej o tym wiedzieć.
W treści nie użyłam małych liter odnoście zwrotu i nazwiska, chociaż Pan na to zasłużył. Nie użyłam małych liter, bo nigdy nie odpowiem tym samym, jak dzisiaj Pana wyznawcy potraktowali mnie/nas.

Ja, lokalna działaczka o tym wiem, a Pan nie?! To co z Pana za człowiek?! Jest Pan potworem!!